Czym jest tężec?
Tężec wywołuje Clostridium tetani, bezwzględnie beztlenowa laseczka wytwarzająca przetrwalniki. To one, a nie forma wegetatywna, są formą przetrwania i rozsiewu: pozostają żywotne w glebie, kurzu i odchodach zwierzęcych przez lata, są odporne na wysychanie, promieniowanie i większość środków dezynfekcyjnych.
Do zakażenia dochodzi, gdy przetrwalniki trafią do rany zapewniającej warunki beztlenowe: głębokiej, kłutej, zawierającej tkankę martwiczą lub ciała obce. Dopiero tam przechodzą w formę wegetatywną i zaczynają wytwarzać tetanospazminę - neurotoksynę o skrajnie wysokiej sile działania, dla której dawka śmiertelna dla człowieka liczona jest w nanogramach.
Toksyna nie działa miejscowo. Wędruje wstecznie wzdłuż aksonów nerwów ruchowych do rdzenia kręgowego, gdzie blokuje uwalnianie neuroprzekaźników hamujących: glicyny i kwasu gamma-aminomasłowego. Neurony ruchowe tracą przez to fizjologiczne hamowanie i wysyłają do mięśni ciągły sygnał pobudzający. Stąd bierze się obraz choroby: nie drgawki, lecz utrwalony, bolesny skurcz, wyzwalany dodatkowo przez każdy bodziec dochodzący z otoczenia, przy w pełni zachowanej świadomości chorego.
Ta patofizjologia tłumaczy również dwie cechy praktyczne. Po pierwsze, ochrona opiera się na przeciwciałach neutralizujących toksynę, a nie na zwalczaniu samej bakterii - dlatego szczepionka zawiera unieszkodliwiony toksoid. Po drugie, ilość toksyny wystarczająca do wywołania ciężkiej choroby jest zbyt mała, by pobudzić układ odpornościowy do trwałej odpowiedzi, i właśnie dlatego przechorowanie tężca nie zwalnia z konieczności szczepienia.